buty

Obecnie polowanie na sneakersy w Internecie jest niezwykle trudne.

Nie tylko rywalizujesz ze stale rosnącą liczbą sneakerheadów, ale także walczysz z tymi konsumentami, którzy używają do zakupu butów metod automatycznych i używają botów. Czy to się nam podoba, czy nie, taka jest obecnie natura kultury sneakersowej. Już dawno minęły czasy, kiedy można było po prostu przejść się do lokalnego centrum handlowego i odebrać ze sklepu najnowsze buty  lub zalogować się na stronie internetowej sprzedającej kicksy, aby znaleźć swój rozmiar i wybrany kolor.

Obecnie możesz mieć wrażenie, że szanse na wyrwanie wyczekanej pary butów sportowych są znikome i żeby to osiągnąć musisz sam skorzystać z bota. Jednak zdecydowanie nie musi tak być. Dzięki odpowiedniemu researchowi i właściwemu przygotowaniu znacznie zwiększysz swoje szanse na udane zakupy. Aby pomóc Ci zacząć, zebraliśmy 10 porad o tym jak kupować buty sneakers online bez użycia bota.

Wyszukuj buty po numerze modelu

Aby bez problemu wyszukać swoją wymarzoną parę, nie przeklikując wszystkich podstron sklepu on-line wcześniej, wszystko, co musisz zrobić, to znalezienie i wpisanie w wyszukiwarkę 9-cyfrowego numeru modelu sneakersów, który jest łatwo dostępny w kalendarzu wydań nowych modeli Nike, Jordan czy New Balance. Skopiuj go i wprowadź do paska wyszukiwania na stronie.

Po wyszukaniu numeru, gdy tylko buty znajdą się na sklepie, zostaniesz przekierowany bezpośrednio na stronę produktu. Pamiętaj: jeśli szukasz numeru modelu, który nie jest jeszcze dostępny, otrzymasz odpowiedź „Nie znaleziono dopasowań”. Nie martw się tym i po prostu kontynuuj odświeżanie tej strony tuż przed momentem premiery, aż wyszukiwanie zadziała, co zwykle następuje o 8 rano (zwłaszcza w sobotnie, poranne wydania).

Na koniec nie daj się zwieść ludziom sprzedającym wcześniejsze rzekome linki do innych wersji sneakersów wydawanych przedpremierowo. Pamiętaj, że w tym przypadku wczesne linki są zupełnie nieistotne i nie mają racji bytu. To zwykłe oszustwo. Tak długo, jak masz w zasięgu zapisany numer danej sylwetki, zdaj się na swoje poszukiwania. Kto szuka – znajduje!

sneakersy

Znaj stronę jak własną kieszeń

Jeśli chodzi o limitowane wydania butów i ich kupno, czas jest wszystkim. Tak naprawdę liczy się każda milisekunda i – uwierz lub nie – czasami jest to różnica dosłownie chwili pomiędzy sprawdzeniem dostępności kicksów a trafieniem na straszny komunikat „WYPRZEDANE”. Aby więc upewnić się, że jesteś w stanie kupić buty w dniu premiery, poświęć 15 lub więcej minut, aby zapoznać się z całym układem sklepu i procesem jego kupowania. Jest to szczególnie ważne, jeśli próbujesz kupić sneakersy w sklepie, z którego nigdy wcześniej nie zamawiałeś.

Zanotuj wszystko i zbadaj wszystkie szczegóły. Przejdź przez wszystkie kroki od wybrania produktu aż do odwiedzenia kasy i wyboru płatności oraz dostawy. I nie żartujemy – mamy na myśli dosłownie wszystkie szczegóły. Poznaj dokładną pozycję niektórych przycisków i dowiedz się zawczasu gdzie rozmiar buta pojawia się na stronie. Czy będzie to po lewej stronie? A może dominuje prawa strona? Nad zdjęciem? Pod opisem? Zapoznaj się ze wszystkimi krokami w procesie kupowania. Czy musisz się zalogować? Czy buty będą wysyłane z automatu na Twój adres rozliczeniowy? Czy wiesz jakie formy płatności są akceptowane? Wszystkie te szczegóły naprawdę mają znaczenie i pomogą procesowi kupna przejść o wiele sprawniej. Dzięki temu w dniu zero, podczas gdy inny klient będzie grzebać się w sklepie i rejestrować konto podczas realizacji transakcji, Ty już będziesz wciskać guzik „wyślij” i będziesz cieszyć się swoim sukcesem!

Korzystaj z autouzupełniania

Witryny sklepów takich marek jak Nike i inne akceptują opcję autouzupełniania formularza. Taki trick jest bardzo pomocny w trakcie wyścigu i pomogą Ci dużo szybciej dodać model do koszyka. Pamiętaj jednak, że równie ważny jest wyścig do kasy. Aby upewnić się, że nie stracisz czasu na dojście do koszyka na wprowadzanie adresu i wybierania opcji płatności, skorzystaj z wbudowanej funkcji autouzupełniania oferowanej na przykład w przeglądarce Google Chrome.

Możesz tym sposobem dużo wcześniej zapisać w sklepie swój adres i informacje o karcie kredytowej i wypełnić tym samym formularz zamówienia jednym kliknięciem. Pozwoli to przyspieszyć proces realizacji transakcji, co daje większą szansę na pozytywne dokończenie zakupu.

Śledź odpowiednie osoby na Twitterze

Jeśli śledzisz na Twitterze tylko sklepy lub marki obuwnicze, nie robisz wystarczająco dużo, aby wygrać pojedynek o nieśmigane, jeszcze pachnące, limitowane buty Nike Air Force 1 czy Jordan Retro. Pamiętaj, że równie dobrze jest śledzić ludzi stojących za samą marką: właścicieli sklepów, menedżerów i personel od Public Relations. Są to ludzie pracujący za kulisami każdego produktu i znający go w jego każdej wersji. To właśnie oni mogą Cię poinformować nieco szybciej o wydaniach. Pamiętasz buty Nike Yeezy „Red October”? To właśnie dyrektor PR Nike (@heidiburgett) rozwiał wątpliwości o ich premierze swoim wpisem na Twitterze.

I kto wie? Podążając za tą grupą ludzi, możesz nawet być odbiorcą zupełnie pierwszych przesłanek. Na przykład kilka razy Ronnie Fieg napisał tweet o #KithStrike jeszcze przed ogłoszeniem informacji na koncie samego Kitha na Twitterze.

Pamiętaj, że jest też mnóstwo blogerów i osobistości sneakersowych, które mogą Ci pomóc. Od urządzania losowej sprzedaży online aż do cichych aukcji odsprzedaży – musisz rozwinąć sieć osób, które śledzisz, jeśli chcesz być pierwszy w „te dni”. 😉

buty sportowe

Ustaw powiadomienia

Kolejny tip: zawsze włączaj powiadomienia portalu Twitter na swoim urządzeniu mobilnym. Zrób tak zwłaszcza dla niektórych ze swoich ulubionych sklepów internetowych i osobistości związanych ze sneakersami. Nawet jeśli w najbliższym czasie nie ma żadnego wydania, na które pilnie czekasz, powinieneś zachować swoje powiadomienia i ich nie wyłączać, ponieważ nigdy nie wiesz, kiedy coś wielkiego i cennego ogłosi się na Twitterze.

Dzięki włączonym powiadomieniom masz większą szansę na upolowanie tych sneakersów, które są losowo ogłaszane (było tak na przykład z modelem Red October Air Yeezy II). Co więcej – dowiesz się o restockach i nowych ofertach. Jasne, prawdopodobnie napotkasz wiele tweetów marketingowych dotyczących produktów, które Cię nie interesują, ale i tak warto, nawet jeśli zdobędziesz coś, czego nie chcesz koniecznie nosić, ale wciąż możesz to sprzedać z ciekawym zyskiem. Dodatkowe oszczędności zawsze przydadzą się do puli kaski zbieranej na wymarzone limitowane buty Asics czy Reebok, nieprawdaż?

Poproś przyjaciół o pomoc

Jak to mówią „co dwie pary rąk to nie jedna”. Czyli że dużo większe szanse na ustrzelenie pary kicksów będziesz mieć wtedy, gdy próbować będą dwie osoby siedzące na osobnych komputerach niż jedna. Jeśli masz dobrych znajomych, którzy w pełni rozumieją Twoją miłość do obuwia sportowego – poproś ich po prostu o przysługę! Niech w tym samym czasie, korzystając z innych laptopów i innych połączeń sieciowych polują na daną parę kicksów tak samo jak robisz to Ty. Oczywiście wcześniej zapoznaj ich koniecznie z pozostałymi krokami naszego poradnika – niech stosują się do tych samych wskazówek. Być może będą mieli nieco większy fart lub trafią na otwarte „okno” zakupowe i upolują Twój rozmiar nowych Nike czy Puma bez najmniejszych problemów, podczas gdy Ty będziesz ślęczeć nad napisem „Wyprzedane”. Co jeśli obie osoby kupią dany model jednocześnie? Nie martw się – przypomnij sobie jak zawrotne ceny królują na aukcjach internetowych odsprzedających buty. Na pewno jeszcze na tym coś niecoś zarobisz! Będzie kaska na zabranie przyjaciela na dobrą pizzę.

Trzymaj oko na mniejszych sprzedawców

Wszyscy wiedzą (zwłaszcza w Stanach) o zwyczajach zakupowych takich stron jak Nike Store, Finish Line, Foot Locker, Eastbay, Footaction i Champs, jednak jeśli chodzi o kupowanie sneakersów w sposób skuteczny, musisz myśleć nieszablonowo i pilnować również innych sprzedawców . Na przykład, czy wiedziałeś, że sklep prowadzony przez ligę NBA wydał na swojej stronie internetowej model „Gamma” Air Jordan XI? Prawdopodobnie nie. Ponadto istnieje wiele sieci regionalnych, które wydają modele butów retro, które są bardzo poszukiwanymi „klejnotami” wśród kicksów.

sneakers

Możesz także spróbować swoich sił w międzynarodowych serwisach, z których korzysta niewiele osób. Pamiętaj jednak o różnicy czasu na niektórych z tych sklepów. Może to być jednak Twoja przewaga, ponieważ gdy wiele osób śpi w Stanach, my mamy środek dnia i pełnię sił do zakupów.

Inną opcją jest trzymanie kontroli nad lokalnymi butikami z ekskluzywną odzieżą i obuwiem. Oczywiście, większość z nich wypuszcza najpierw dane produkty w sklepach stacjonarnych, ale kiedy wybrane pary się nie sprzedają, sklepy umieszczają je online lub udostępniają je pod zamówienia telefoniczne – wtedy możesz się do nich dorwać.

Poznaj standardowe daty wydań

Jeśli zdecydujesz się na konkretną markę obuwia i będziesz polował na jego najnowsze wydanie, kluczem do sukcesu (jednym z wielu) jest zrozumienie mechanizmu układania dat premier oraz znalezienie zależności w ustalaniu możliwych dat ponownego uruchomienia danego modelu w oparciu o przeszłość i poprzednie lata. Co dokładnie mamy na myśli? Znajdź w sieci pełną listę dat uzupełnień z poprzednich sezonów, które miały miejsce w sklepie Nike, adidas czy jakimkolwiek innym. Znajdź najlepiej taką począwszy od początku ubiegłego roku. Im więcej tym lepiej.

Na podstawie poprzednich uzupełnień kolekcji możesz wydedukować kolejne daty i po prostu spodziewać się następnych uzupełnień zapasów na 2 do 3 miesięcy wprzód. W takim układzie, na podstawie przyjętego wzorca, będziesz mógł oszacować następne uzupełnienie już na wrzesień a nawet październik.

Pamiętaj jednak, że ten trick nie gwarantuje skuteczności. Potraktuj to raczej jako ciekawostkę. Studiowanie dawnych dat da Ci jednak z pewnością dużo lepsze wyobrażenie o tym, kiedy spodziewać się restocków. To pozwoli Ci odpowiednio się przygotować (i choćby zdążyć z zebraniem odpowiedniej sumy), a nie tylko czekać, aż powiadomienie przyjdzie Ci na maila.

Bądź wytrwały

Odwieczne powiedzenie, które nieustannie słyszysz od swoich rodziców i nauczycieli mówi o tym, że bez pracy nie ma kołaczy. Można do tego dorzucić coś w stylu „ciężka praca popłaca” albo „szukajcie, a znajdziecie”. Te przysłowia idealnie sprawdzają się nie tylko w codziennym życiu, ale i w polowaniu na wymarzone kicksy. Poważnie, zamiast wyrażać swoje niezadowolenie na forach i lamentować o tym, jak znów nie udało Ci się nic wyrwać i że boty rujnują całą sneakersową „grę”, musisz po prostu próbować kupić te kicksy po raz kolejny i kolejny. Tylko cierpliwi zostaną nagrodzeni!

adidas

Pamiętaj również: jeśli na początku otrzymasz wiadomość, że przedmiot znajduje się w innych koszykach, oznacza to dokładnie to, że dana para jest właśnie teraz w koszyku innych klientów. To nie oznacza jednak, że technicznie model jest już wyprzedany. Nadal masz szansę na zakup! Pamiętaj, podczas procesu kasowania i płatności wszystko może się zdarzyć. Ktoś może zmienić swoje zdanie i wyjąć sneakersy z wózka. Opcja b: płatność może zostać odrzucona. Może zatem okazać się, że dana osoba nie była tak samo dobrze przygotowana co Ty i zmarnowała tylko swój słodki czas. Wtedy wchodzisz Ty cały na biało i po prostu przejmujesz dane kicksy kilkoma kliknięciami, aby już za kilka dni paradować w nich po szkole czy mieście.

Nie poddawaj się, dopóki przedmiot nie zostanie wyprzedany. Możesz wspomagać się zbiorowymi wyszukiwarkami butów, które zbierają dane z kilku sklepów jednocześnie. To zawsze pomoże zaoszczędzić nieco czasu!

Używaj nakładki Page Monitor

Page Monitor to bezpłatne rozszerzenie dla przeglądarki Google Chrome, które śledzi zmiany dokonane na wskazanej stronie internetowej. Wszystko, co musisz zrobić, to określić stronę internetową, którą chcesz śledzić i ustawić, jak często Monitor Strony ma sprawdzać stronę internetową pod kątem zmian (ustaw nakładkę na 5 sekund, aby zapewnić sobie jej optymalne wykorzystanie). Od teraz, za każdym razem, gdy strona zostanie zaktualizowana, zostaniesz powiadomiony przez powiadomienie w przeglądarce. To Cię zachęci do tego, aby odwiedzić stronę w odpowiednim momencie.

buty

Jeśli zastanawiasz się, jak niektórzy sneakerheadzi potrafią łapać restocki lub co sprawia, że są zawsze na szczycie wyścigu i sięgają bez problemu po najbardziej pożądane rozmiary, to są duże szanse, że używają właśnie Page Monitora. No nie sądzisz chyba, że ktoś rzeczywiście siedział przez przed kompem cały dzień, odświeżając stronę? Choć oczywiście zdarzają się i tacy maniacy!

Komentarze niedostępne